Rustykalne domy mieszczańskie zamiast marmurowych pałaców, mały kościół zamiast wystrojonych katedr, prawie żaden pokój bez widoku na morze zamiast wielopiętrowych kompleksów hotelowych — szkoda, że Primošten nie jest już wskazówką dla wtajemniczonych. Od 1950 roku turystyka wkroczyła i na półwysep o 1700 mieszkańcach między Splitem i Šibenikiem, ale też tradycyjny styl życia zdołano zachować. A ponieważ on — bynajmniej nie tylko, ale także! — obejmuje picie dobrego wina, pozwalanie czasowi płynąć w restauracjach na promenadzie nadbrzeżnej i prowadzenie dobrych rozmów z obcymi albo przyjaciółmi, pozostanie on zachowany chyba jeszcze długi czas. Albo przynajmniej będzie kontynuowany przez zachwyconych odwiedzających!
Dojazd i położenie — Primošten
Między Šibenikiem i Splitem na małej wyspie leży miejscowość wypoczynkowa Primošten. Podczas gdy dawniej musielibyście przyjechać przez chwiejny most zwodzony, teraz do waszej dyspozycji stoi nasypana w XVI wieku grobla. Przez nią bez problemu dostajecie się do miasta, którego wąskie uliczki i nieprzejrzyste zakręty nie są jednak właśnie przyjazne samochodowi. Także w interesie różnorodności wrażeń polecamy zostawić wóz jak najwcześniej i zwiedzać miasto pieszo — na to jest dostatecznie zwarte.